RSS
poniedziałek, 21 maja 2012

Ja nie wiem, na co ja ten czas trwonię... ;) Mój rozkład dnia jest następujący: Janek, chwila w łazience, Janek, lektura newsów, Janek, spacer, Janek, sprzątanie, Janek, robienie zaproszeń dla kolezanki pracowej, Janek, chwila dla Męża, Janek, Janek, Janek, spanie. :) Do bolących pleców dołączyły wczoraj kolana. Słabeusz ze mnie. Janek rośnie, nie je za dużo, ale przybiera prawidłowo, więc może nie muszę się martwić? Wczoraj zaliczyliśmy pierwszą w sezonie i pierwszą Jankową wizytę w Naszym Zakątku. Byli Goście, był grill i piekna pogoda. Janek zarządził odwrót w przewidywanym terminie ale gdy wrócilismy do domu to na macie chichrał się na całego, noc też była spokojna, więc pobyt zniósł bezproblemowo.

Powoli poznajemy charakter naszego Malucha: do nowości podchodzi sceptycznie. Kupiłam mu karuzelkę, na początku ją ignorował, odwracał głowę, nic go nie bawiła. Wręcz wydawał się obrażony, że coś mu zakłóca przestrzeń nadłóżeczkową. Teraz jest już ok, bawi się, śmieje, gada po swojemu do zwiąrzątek. Kolejna rzecz to mata edukacyjna, którą dostał ode mnie z pracy, dostał ją dość wczesnie, i już się z nią oswoił, lubi leżeć i się bawić powieszonym na pałąku lwem - ale początki były takie: odkładany płakał. Nie tak dawno kupiłam nosidło, wydałam kupę pieniążków a moje Dzieciątko włożone do nosidła zaczyna płakać, noszenie na rękach jest gut, w nosidle be. No i dlaczego? Wydaje mi się, że załapałam już co syn chce mi powiedzieć, włożyłam go nie przodem do siebie a przodem do świata i wydaje się być zadowolony, ale jest na to jeszcze za mały - z nosidła wystają tylko oczka. Koleny punkt to niedawno zakupiony bujaczek - Janek nim zachwycony nie jest, można go włożyć na max 2 minutki i płacze, a jak się go zabawia to siedzi naburmuszony ;) ale nie poddajemy się i próbujemy, mam nadzieję, że załapie tak jak karuzelkę. Taki to jest 12 tygodniowy niemowlaczek. Charakterny ;)

15:47, blisko-nieba
Link Komentarze (1) »
sobota, 12 maja 2012

Dzisiaj na macie Janek zaliczył pierwszy przewród z brzuszka na plecy, ja wiem, że to przez przypadek pewnie ale i tak jestem z niego dumna ;)

19:34, blisko-nieba
Link Komentarze (1) »
czwartek, 10 maja 2012

Plecy mi wysiadają od noszenia Syna żeby odbił...

16:14, blisko-nieba
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 maja 2012

O rety rety nasz Dzieć skonczył już dwa miesiące. Słodki Bąbel z niego. Do schrupania. Zaliczył pierwszą poważną sesję zdjęciową z Ciocią A. I pierwszą poważną wycieczkę - pierwsze dwa dni maja spędziliśmy na Mazurach. Janek podróż zniósł bezproblemowo - drogę "do" odbyliśmy tak jak sobie zaplanowaliśmy, z przystankiem w wypatrzonym miejscu, a drogę powrotną odbyliśmy pod dyktando Dziecia, zatrzymywaliśmy się jak zgłaszał potrzebę ;) obie opcje zjadliwe. Pobyt też okazał się całkiem fajny z takim Maluszkiem, tak więc nabraliśmy odwagi i jeździć można.

Z frontu karmieniowego - pokarm mi zanika. No niby było to do przewidzenia ale i tak jakoś mi tak nieswojo. Z jednej strony to całe odciąganie mnie dobijało a teraz jak nic z tego, to też źle... Przy kolejnym będę mądrzejsza o to doświadczenie ;) I tak muszę sobie to wszystko w głowie poukładać, najważniejsze, że Bąbel syty i radosny a straty przez to wszystko i tak nie odczuwa. To bardziej ja odczuwam to jako stratę. Przy okazji poczytałam troszkę o kwestii karmienie piersią a karmienie butelkowe - bardzo ciekawe, bardzo...

16:50, blisko-nieba
Link Komentarze (1) »
czwartek, 19 kwietnia 2012

Dzisiaj przed południem pierwsze szczepienie za nami. Nie jestem zwolennikiem szczepień, ale w tym kraju ciężko pod prąd iść. Rozłożyłam sobie jednak te szczepienia w czasie. Janek zuch chłopak, wszystkich zaczarował, do swojej pediatry się śmiał i tylko sobie krzyknął przy wbijaniu igły. Poza tym spokój i pełna kulturka :)

15:52, blisko-nieba
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 kwietnia 2012

Tak. Uśmiech Dziecka jest bezcenny... :)

13:46, blisko-nieba
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Wczoraj przyjechał do nas nasz Magik od Igiełek, który Fosa postawił na nogi i zafundował Jankowi akupresurę i Dziecko nam wróciło do stanu używalności. Będziemy zażywać masaży przez tydzień.

10:04, blisko-nieba
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 kwietnia 2012

Nasz Mały Chłopiec ma już półtora miesiąca. Nabiera fałdek i ćwiczy się w uśmiechach. Ale ponad to idziemy cały czas jeszcze na żywioł. Janek trzyma ładnie główkę - ale to robił już w pierwszych tygodniach po urodzeniu - taki siłacz z niego. Uśmiecha się do pszczoły z karuzeli nad przewijakiem i woła do niej "A-guuu"... Znaczy, że Gucia woła. Uwielbia się kąpać i jeździć na spacery. Oddałabym wszystko za to moje Małe Wielkie Szczęście.

Wczoraj go ochrzciliśmy. Uroczystość udała się znakomicie. Janek przyjął Sakrament śpiąc - na lanie wodą nawet nie mrugnął. Mi doskwierał tylko brak mojego Brudera, który wyjechał za pracą, przez to musieliśmy innego Chrzestnego wymyśleć. Tak to w życiu bywa.

Z karmienia piersią niestety nic nie wyszło. Albo Janek charakterny albo ma mało wytrwałą Matkę. Ale w imię czego mamy się oboje przy tej piersi maltretować? Wszystko odciągałam i podawałam, ale w pewnym momencie szlag mnie trafił, bo to podwójna robota, latać z tym laktatorem, co dwie godziny, myśleć i kombonować, że jeszcze trzeba z odciąganiem zdążyć. Teraz odciągam jakieś 4 - 5 razy na dobę a resztę Młody dostaje mleka modyfikowanego. Trochę odsapnęłam ale za to mam kaca moralnego - człowiek sobie zawsze problemy wymyśli ;)

Dni mijają nam w miarę regularnie. Jedzenie zabawianie spanie. Spacer. Tylko ostatnio w weekendy nam Mały marudzi i zawsze ma jakieś problemy. Tak było i w Święta Wielkanocne i teraz, że coś mu doskwierało. My nie zawsze jesteśmy w stanie rozszyfrować - co? I to takie deprymujące jest... Że Maleństwo ryczy w niebogłosy a rodzic nie ma pojęcia o co może chodzić. Ale jak to mawia mój Ojciec - tego się nie pamięta...

17:31, blisko-nieba
Link Komentarze (2) »
sobota, 31 marca 2012

Ja nie wiem, czy to ja taka nieporadna jestem - w ciągu dnia starcza mi czasu tylko na Janka. Tym bardziej, że Jan śpiochem nie jest... Ja nie wiem, czy to się kiedyś wyreguluje? 

Pierwszy miesiąc za nami. Jestem dumnym, niewyspanym Rodzicem ;)

19:17, blisko-nieba
Link Komentarze (3) »
wtorek, 20 marca 2012

15:47, blisko-nieba
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 73
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl